Autorem rozważania jest bł. ks. Michał Sopoćko, od 1933 r. byłbł. ks. Michał Sopoćko spowiednikiem i kierownikiem duchowym św. Faustyny Kowalskiej – autorki Dzienniczka, gdzie zapisała o nim słowa Pana Jezusa:

„Za jego staraniem nowe światło zajaśnieje w Kościele Bożym dla pociechy dusz” (Dz. 1390).

1. Poznajemy Boga w Najmiłosierniejszym Zbawicielu                                                

 ,,A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (Jan 17,3).

a) Boga można poznać rozumem na podstawie obserwacji przyrody. Po grzechu pierworodnym rozum niedoskonale i z trudem poznaje prawdę,     a szczególnie prawdę najwyższą – Boga. Toteż Bóg stał się człowiekiem,   aby się dać łatwiej ludziom poznać. W osobie Jezusa Chrystusa objawia się ludziom sam Bóg; ujawniają się w Nim wszystkie doskonałości Boże: ,,Filipie, kto mnie widzi, widzi i Ojca. Jakże ty mówisz: pokaż nam Ojca?    Nie wierzycie, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które ja mówię, nie od samego siebie mówię; lecz Ojciec, który we mnie mieszka, On, czyni uczynki. Nie wierzycie, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Choćby dla samych uczynków wierzcie” (Jan 14, 9-14). Tak więc Chrystus Pan w nauce   i w swoim życiu, a szczególnie w męce, śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu daje nam poglądowe lekcje o Bogu i Jego doskonałościach.

Ludzie dlatego nie poznają Boga, że nie znają Chrystusa. ,,Boga nikt nigdy nie widział; jednorodzony Syn, który jest na łonie Ojca, On opowiedział” (Jan, 1, 18).

Chrystus Pan z krwi był człowiekiem – potomkiem Dawida, ale z Ducha był Bogiem. Wszystko, co przyniósł i dał ludzkości, było odwieczną potrzebą      i wszystko to ma wartość odwieczną. Nie patrzmy na Jego ubiór i tryb życia, które niosło cechy judaizmu i galileizmu, ale zwracajmy uwagę na to, co ma w Nim i dla nas wieczne znaczenie i czym obdarzył ludzkość: objawił nam nieskończone doskonałości Boże, a przez to umożliwił poznanie, ukochanie Boga i uczynił nas braćmi swymi oraz przybranym dziećmi Boga.

Ciebie, Jezu, pożądam, Ciebie, szukam, Ciebie chcę poznać, bo w Tobie poznam Ojca niebieskiego. Przyjdź do mnie i racz mnie oświecić. Ufam,     że obraz Twój świecić mi będzie, że Twe oblicze rozjaśni ciemności duszy mojej, a Twoje promieniujące Serce rozgrzeje me zimne serce i zapali ogniem miłości Boga. Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

b) ,,A ten jest żywot wieczny, aby poznali Ciebie…” Poznanie Boga jest żywotem wiecznym lub po prostu życiem. Dlatego czytamy często, że żywot wieczny już tu posiadamy: ,,Kto pożywa Ciało moje i krew moją, ma żywot wieczny” (Jan 6. 55). Jan Apostoł w liście swoim powiada: ,,Dał nam Bóg żywot wieczny, a ten żywot jest w Synu Jego. Kto ma Syna, ma żywot, kto nie ma Syna, nie ma żywota (I Jan 5, 11-12). A gdzie indziej powiada: ,,Żaden mężobójca nie ma żywota wiecznego w samym sobie trwającego” (I Jan 3, 15), a więc sprawiedliwy ma go w sobie już w tym życiu.

Cóż to jest ,,żywot wieczny” w tym życiu? Jest to łaska uświęcająca, przez którą stajemy się przybranymi dziećmi Bożymi i uczestniczymy w życiu Bożym. Na tym świecie promień światłości niedostępnej, odblask chwały ojcowskiej spowity jest w pomroce doczesności, cielesności, skazitelności. ,,Światłość w ciemnościach świeci” (Jan 1, 5). Teraz żywot wieczny jest ukryty, a przymioty jego ujawnią się dopiero w życiu przyszłym. To życie przyszłe dla synów światłości nie będzie nowym życiem, a tylko uchyleniem zasłony, gdy ujrzą Boga twarzą w twarz. Posiadamy więc ów żywot wieczny już tutaj przez poznanie Boga w Chrystusie i przez Jego łaskę przybranego synostwa i uczestnictwa w życiu Bożym.

Poznanie Boga jest rezultatem współdziałania Boga i człowieka. Bóg wlewa łaskę wiary przy chrzcie św., a wkładem z naszej strony winna być współpraca z łaską. Do duszy, która współpracuje z łaską, Bóg wlewa dar mądrości, potrzebny do wyższej doskonałości i świętości i konieczny do lepszego poznania i ukochania Boga. Dzięki temu darowi wybrani chodzą zawsze w obecności Bożej i unikają grzechów. Daru poznania Boga udzielił apostołom Duch Św. przy swym zstąpieniu. Normalnie Bóg tego daru nie zwykł udzielać bez naszego współdziałania i przygotowania przez gorącą modlitwę, czystość życia i codzienne rozmyślanie.

Chcę i pragnę poznać Ciebie, o Boże. Będę więc czuwał nad czystością swych myśli, słów i uczynków, będę codziennie rozmyślał, będę się modlił: ,,Kyrie elejson. Chryste elejson. Panie, zmiłuj się! Chryste zmiłuj się!” Daj mi, Jezu, ducha mądrości, abym poznał Boga i miał życie wieczne

2. Bóg jest miłosierdziem

,,Ojciec wasz miłosierny jest” (Łk 6, 36).

a) Kim jest Bóg? ,,Bóg jest miłością” (I Jan 4, 8), powiada Pismo święte, ale ta miłość w stosunku do nędzy stworzeń jest właściwie miłosierdziem. Dlatego Chrystus Pan wymienia przede wszystkim ten przymiot Boga: ,,Ojciec wasz miłosierny jest”.

Miłosiernym nazywamy tego, kto się lituje nad nędzą cudzą i w miarę możliwości pomaga z tej nędzy  się wydostać usuwając rozmaite braki. Miłosierdzie jako współcierpienie ujawnia się i u zwierząt, np. pies skowyczy na widok pana chorego. U człowieka miłosierdzie występuje nie tylko jako współcierpienie (passio), lecz jako cnota moralna, wynikająca      z miłości bliźniego. Miłosierny Samarytanin ratuje poranionego Żyda.  A Korneliusz, poganin, świadczy miłosierdzie Izraelitom.

Miłosierdzie Boże nie jest ani współcierpieniem, ani cnotą. Bóg bowiem, jako najczystszy duch, żadnym wzruszeniom nie podlega, a w skład cnoty miłosierdzia wchodzi smutek, którego również Bóg nie doznaje, gdyż jest sam w sobie zawsze szczęśliwy i wystarczający. Miłosierdzie Boże jest doskonałością, czyli przymiotem Boga, którym skłania się On dobrowolnie ku stworzeniom, by wyprowadzić je z nędzy i uzupełnić ich braki.

Bóg, jako istota najdoskonalsza, jest to duch najczystszy i najprostszy, czyli nie zawiera w sobie żadnych części: jest najdoskonalszą jednością bez żadnych składników w swej naturze. Wprawdzie są w Bogu trzy Osoby, różniące się między sobą tylko pochodzeniem,  ale w naturze Bóg jest jeden, niepodzielny, przedwieczny: ,,Jeden jest dobry Bóg” (Mt 19, 17) – powiada Zbawiciel.

Rozum ludzki niezdolny jest  w jednym pojęciu  oddać całej doskonałości Boga i dlatego doskonałości spostrzeżone u stworzeń podnosi do najwyższego stopnia i przypisuje je Bogu.  Stąd mówimy  o mądrości, cierpliwości, sprawiedliwości, opatrzności, miłosierdziu Bożym itd. Dla lepszego poznania Boga łączymy doskonałości Boże    w pewne grupy:  jedne odnosimy do natury Bożej (np. nieskończoność, niezmienność, wieczność itd.) i nazywamy je absolutnymi albo wsobnymi, a inne do Jego stosunku ku stworzeniom i nazywamy je relatywnymi, czyli odnośnymi.   Te ostatnie ujawniają się w dziełach Bożych i są łatwiejsze do poznania. Przez zgłębienie tych przymiotów lepiej poznajemy Boga. Dlatego Ojcowie Soboru Watykańskiego, polecając poznawanie Stwórcy ze stworzeń, zachęcają tym samym do poznawania i wyrównywania relatywnych przymiotów Boga. Pismo św. najczęściej mówi o tych przymiotach:                o dobrotliwości, szczodrobliwości, opatrzności, sprawiedliwości, miłosierdziu, wychwalając przede wszystkim Miłosierdzie Boże.

A więc Miłosierdzie Boże jest to relatywna doskonałość, czyli przymiot Boga, przez który w Piśmie św. Bóg najczęściej wyraża swój stosunek do stworzeń i przez który my możemy najlepiej poznać naszego Stwórcę, Odkupiciela i Uświęciciela. Przymiot ten, jak i inne, nie rózni się rzeczowo od istoty Bożej, czyli inaczej mówiąc Miłosierdzie Boże jest to sam Bóg, litujący się nad nędzą naszą i uzupełniający nasze braki. Pismo św., mówiąc osobno o miłosierdziu i innych przymiotach Boga, dostosowuje się do słabości naszego umysłu. Umysł ludzki poznaje zwykle całość przez rozłożenie jej na części. Brak tychże zastępuje przez podobieństwo i szuka odpowiednika w innych rzeczach.

b) Miłosierdzie Boże wypływa z samego pojęcia Boga, który jest sam sobie pierwszym aktem, pierwszą doskonałością, pierwszym, niezależnym od nikogo dobrem. Człowiek zaś czerpie miłosierdzie – jak i każdą cnotę – od Boga, jak księżyc, który tylko odbija światło słońca.

Miłosierdzie Boże, jako niezależne od nikogo, jest nieograniczone                    i nieskończone. Miłosierdzie ludzkie zależy od cnoty miłości bliźniego           i Boga, który zakreśla mu sposób, miarę i granicę. Bóg objawia swoje miłosierdzie, nie posługując się żadną formą pośrednią, gdy u ludzi miłosierdzie wypływa z miłości, która potrzebuje innych aktów i form do powstania i rozwoju.

Bóg zawsze jest jednakowo miłosierny, albowiem jest niezmienny; u ludzi zaś miłosierdzie może wzrastać, zmniejszać się, lub zupełnie znikać, jak to się zdarza u wielkich grzeszników.

Ufam Tobie, Boże, którego inaczej nie mogę pojąć, jak tylko miłosiernym Ojcem, spoglądającym na mnie litośnie, chcącym wyrwać mnie z nędzy mojej i usunąć wszelkie braki. ,,Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami!

Żródło: M. Sopoćko, Poznajemy Boga w Jego Miłosierdziu. Rozważania o Miłosierdziu Bożym na tle litanii. 1995 Koszalin

Imprimatur

Koszalin, dnia 15.09.1994 r.

Znak: B26 – 4/94

+ Czesław Domin

Biskup Koszalińsko – Kołobrzeski